Strony

Lakier do włosów

wtorek, 16 lipca 2019

Udostępnij ten wpis:
Pora na ostatni w najbliższym czasie produkt od Lisap Milano Polska.


Tym razem lakier do włosów LISYNET TWO


"Bardzo mocno utrwalający lakier do włosów zawierający najnowsza technologię.
POLIMERY IT – potrzebne do nadania kształtu fryzurze
SILSOFT SHINE – markomolekuły krzemowe odżywiają i nawilżają włosy.
SILSOFT PROTECTION  – chroni przed wilgocią i czynnikami zewnętrznymi."


Sposób użycia:
Spryskać suche lub lekko wilgotne włosy.


Jak już wiecie, ja się nie "bawię" moimi włosami (no poza farbowaniem), ale czasem nawet zwykłego koka jak zrobię to chciałabym, żeby się nie rozpadł po kilku ruchach głową lub nie potrzebowała do jego stabilizacji miliona wsuwek.


Wygląda na to, że w końcu trafiłam właśnie na taki produkt, który mi tę czynność zdecydowanie ułatwia. Wystarczy, że spryskam włosy i mam pewność, że cały dzień mam spokój z ich poprawianiem, bo znowu się nie chce trzymać i non stop się rozpada.


Daję 9 i zdecydowanie polecam.

Zainteresowanych odsyłam na poniższe strony:

FB

STRONA

Zapraszam na kolejne wpisy i zachęcam do komentowania.
Czytaj dalej »

Krem wygładzający

poniedziałek, 8 lipca 2019

Udostępnij ten wpis:
Tym razem coś dla osób, które poddają swoje włosy zabiegom wymagającym użycia wysokiej temperatury oraz posiadają niesforne włoski.


Lisciante to krem wygładzający i chroniący przed działaniem wysokiej temperatury.
Nawilża i dyscyplinuje włosy kędzierzawe oraz farbowane.
Zapobiega elektryzowaniu się włosów.


Sposób użycia:
Nanieść krem na wilgotne włosy, następnie wysuszyć i wystylizować.


Ja co prawda nie "bawię" się w układanie fryzur, stylizowanie przy pomocy różnych przeznaczonych do tego celu narzędzi, które w dodatku wymagałyby wysokiej temperatury, jednak przyznać muszę, że moje kudełki po zastosowaniu tego produkty znacznie mniej się puszą. I już nie wyglądam jakby piorun w miotłę strzelił. Nie trzeba go również używać nie wiadomo ile. Jest bardzo wydajny i wystarczy tylko odrobina by efekt był widoczny. Jak nałożyłam więcej to moje diabełki szybciej się przetłuściły i w zasadzie to był jedyny efekt uboczny - nadmiaru ( z resztą jak zawsze w takim przypadku)


Jak na moje oko produkt godny polecenia, choć nie wiem jakby się zachował po użyciu np. suszarki, ale myślę, że jeszcze się o tym zdążę przekonać :)


Daję 8 i zachęcam do wypróbowania.

Zainteresowanych odsyłam na poniższe strony:

FB

STRONA

Zapraszam na kolejne wpisy i zachęcam do komentowania :)
Czytaj dalej »

Ostatni wilkołak

wtorek, 2 lipca 2019

Udostępnij ten wpis:
"Ostatni wilkołak" Glen Duncan to książką, którą miałam okazję przeczytać w ostatnim czasie



Jack jest wilkołakiem już od blisko 200 lat. Jak się okazuje został on jedynym przedstawicielem swego gatunku, który w dodatku jest już dość zmęczony życiem. Nie zależy mu na ciągnięciu swej marnej egzystencji i coraz częściej skłania się ku samobójstwu. Jednak wystarczy jedno spotkanie, by jego decyzje przybrały zupełnie inny obrót, a walka z życiem stanie się walką o przetrwanie.

Jakie konsekwencje przyniesie za sobą spotkanie? Czy gatunek jednak przetrwa? W jaki sposób zginie ostatni osobnik wilkołaka?

Jack przede wszystkim ma już dość dotychczasowego życia i chciałby je zakończyć. Niestety najpierw jego przyjaciel nie może się pogodzić z tą decyzją i na każdym kroku prosi by jednak jeszcze się zastanowił. Później jego śmierć zostaje wykorzystana przez łowcę demonów, jako wabik i sposób na konfrontację w walce. A gdy i to się nie udaje okazuje się, że jednak nie został on ostatnim osobnikiem na świecie. Jest samica, której tylko przypadkowe spotkanie sprawia, że wszystko staje na głowie.
Szczerze mówiąc choć lubię wilkołaki, wampiry, demony, zombi itp to jednak ta książka mnie nieco zmęczyła. Pomysł, nie powiem, bo sam w sobie jest ciekawy, ale już wykonanie nieco przytłaczające. Choć ciągła ucieczka dostarcza nieco adrenaliny i w pewnym momencie wydaje się, że istnieje szansa na przetrwanie gatunku, to jednak całość jest, powiedziałabym, nieco przytłaczająca i ślamazarna. Jakby bohater sam nie do końca był pewien podejmowanych decyzji. Zbieg okoliczności sprawia, że zostaje postawiony w takiej, a nie innej sytuacji, na którą dobrowolnie się godzi.

Ciekawa jest tu teoria o przyczynie niechęci między wilkołakami i wampirami. Niby rozwiązanie jest proste, ale niekoniecznie łatwe dla samych zainteresowanych. Budzi jednak w czytelniku ciekawość.

Czy gatunek jednak przetrwał to musicie się dowiedzieć sami.
Niezależnie od zakończenia książki legenda o wilkołakach na pewno jeszcze długo przetrwa chociażby w książkach.

Daję 7.

Zainteresowanych odsyłam na poniższą stronę:

LC

Cytaty/fragmenty, które wpadły mi w oko:

"Ludzie noszą swoje historie jak mikroklimaty."

"To, że życie jest pozbawione znaczenia, nie oznacza, że nie możemy go doświadczać w istotny sposób."

"Nie wolno się zakochiwać, ponieważ skończysz, zabijając swoją wybrankę.
Nie, jeśli jest wilkołakiem."

Zapraszam na kolejne wpisy i zachęcam do komentowania :)
Czytaj dalej »

Szampon i maska do włosów

poniedziałek, 24 czerwca 2019

Udostępnij ten wpis:
Dawno nie było nic z kosmetyków. Zwłaszcza tych od Lisap Milano Polska, ale pierwsze musiałam zrobić nieco porządku z poprzednimi zanim zaczęłam testować kolejne. 

Dziś mam dla Was opinię o szamponie i masce do włosów farbowanych i po inwazyjnych zabiegach chemicznych.


 Szampon:

"Szampon stworzony z myślą o pielęgnacji włosów po koloryzacji i inwazyjnych zabiegach chemicznych. Jego zadaniem jest regeneracja i zamykanie łusek oraz zatrzymanie pigmentów wewnątrz struktury włosa. Przedłuża trwałość koloru. Chroni przed promieniami UV. Zawiera ceramidy A2, ekstrakt ze słonecznika oraz Chroma Care Complex. Nie zawiera parabenów, silikonów, siarczanów i kolorantów. Charakteryzuje się delikatna formułą mycia i kwaśnym Ph."


Sposób użycia:
Nanieść szampon na mokre włosy. Wykonać masaż. Spłukać. Czynność ponownie wykonać tę  samą czynność/




Maska:

"Maska ochronna stworzona z myślą o pielęgnacji włosów po koloryzacji i inwazyjnych zabiegach chemicznych.  Wygładza, nawilża i wzmacnia włókna włosowe. Bogata w ekstrakt ze słonecznika."



Sposób użycia:
Maskę nanieść na umyte włosy, najlepiej szamponem Chroma Care. Wykonać masaż. Pozostawić na 10-15minut. Spłukać.


Jak możecie przeczytać wyżej, sposób użycia nie jest jakoś specjalnie skomplikowany i myślę, że każdy powinien sobie poradzić bez problemu z użyciem. Żeby unikać kontaktu z oczami i nie jeść to teoretycznie każdy wie.  


 Po użyciu, zwłaszcza maski, włosy - przynajmniej moje - robią się, choć na chwilę miękkie, przyjemne w dotyku. No i zapach jest bardzo przyjemny. 

Co do trwałości koloru, to nie powiem, bo na moich uparciuchach trzyma się już dwa miesiące. Wiadomo odrosty już są, ale kolor nie matowieje, nie blaknie, włosy są na swoim miejscu więc jest dobrze. 

Nie sprawdzałam tego koloru stosując inne produkty, więc trudno o porównanie, ale mam wrażenie, że tym razem farba trzyma się już dość długo, a przynajmniej dłużej niż w czasie gdy miałam nałożony inny kolor i używałam innych kosmetyków do włosów.

Zwłaszcza w ostatnim czasie znacznie więcej przebywałam na słońcu i również to nie przyczyniło się do rozjaśnienia koloru więc tym bardziej jestem z tego efektu zadowolona i działania zarówno szamponu jak i maski.

Daję 8 i proponuję samodzielne sprawdzenie na sobie.

Zainteresowanych odsyłam na poniższe strony:

FB 


Zapraszam na kolejne wpisy i zachęcam do zostawiania komentarza :)

Czytaj dalej »

Gdzie diabeł mówi dobranoc. Księżyc jest pierwszym umarłym. tom I

wtorek, 18 czerwca 2019

Udostępnij ten wpis:
Książka Kariny Bonowicz "Gdzie diabeł mówi dobranoc - tom pierwszy - Księżyc jest pierwszym umarłym", która właśnie miała swoją premierę


Po śmierci rodziców Alicja trafia pod opiekę ciotki, o której istnieniu wcześniej nawet nie miała pojęcia. Z wielkiej Warszawy musi przenieść się do małej wioski w Bieszczadach. Jakby już to było dla niej mało okazuje się, że należy do rodziny, o której mowa w miejscowej legendzie. Jako wychowana w rodzinie, w której wszystko dało się racjonalnie wytłumaczyć nie może wielu rzeczy zrozumieć. Jednak okoliczności zmuszają ją do szybkiego skonfrontowania się z nową rzeczywistością.

Czy bohaterce uda się sprostać stawianemu przed nią zadaniu? Kto okaże się prawdziwym wrogiem?

Legenda, magia, tajemnice, zagadki, wrogowie i walka o przetrwanie. 

Bohaterka obracająca się między innymi w towarzystwie wampira i wilkołaka i stawiane przed nią zadanie, od którego wiele zależy.
Brzmi znajomo?
Bez bicia przyznać się muszę, że Harrego Pottera nie czytałam i znam go w zasadzie z opowieści i z filmów, ale jak na moje oko ta książka to trochę takie połączenie właśnie Harrego i Zmierzchu. Ale muszę Wam powiedzieć, że mimo to (a może właśnie dlatego?) ma w sobie jakiś taki urok, że ciężko się od niej oderwać. Czyta się ją bardzo dobrze i szybko. Akcja książki rozgrywa się raptem w ciągu kilku dni co stanowi, mam wrażenie, raptem uwerturę do znacznie większej całości. W końcu bohaterowie mają cały miesiąc na działanie, więc autorka ma co opisywać. No i może w końcu czytelnik dowie się co kierowało rodzicami Alicji? Dlaczego ukrywali przed nią jej pochodzenie?

I tu dochodzimy do punktu, bardziej przyziemnego. Poza ciekawą podróżą, w jaką zabrała mnie autorka, zaczęłam się zastanawiać co kieruje ludźmi, którzy ukrywają przed swoimi dziećmi lub dziećmi, którymi się zajmują och pochodzenie?
Rozumiem, że chcą ich chronić, ale z drugiej strony czy aby na pewno zatajanie przed kimś jego pochodzenia jest aby na pewno ochroną? Czy może to jednak tylko złudzenie, ze się kogoś chroni? Moim zdaniem chyba jednak lepiej wiedzieć by móc ewentualnie podjąć kroki w takim kierunku w jakim sami chcemy. A nie posiadając odpowiednich narzędzi, nie dysponując odpowiednią wiedzą z góry zostaje nam wytrącony oręż z ręki.

Umiejscowienie akcji książki jest bardzo ciekawe, a jednocześnie mimo że fikcyjne to dobrane wręcz idealnie. Nazwa miejscowości i okraszenie jej taką, a nie inną legendą jest bardzo trafne. Co dodatkowo wzbudza zainteresowanie. Zaś poczynania bohaterów pobudzają apetyt na więcej.

Daję 8 polecam i czekam na dalszy ciąg.

Zainteresowanych odsyłam na poniższe strony:

LC

EMPIK

FB Wydawnictwa

Cytaty/fragmenty, które wpadły mi w oko:

"Einstein nie miał racji. Czas nie był względny. Był bezwzględny."

Zapraszam na kolejne wpisy i zachęcam do komentowania :)
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia