Strony

Zabijcie wszystkich - zapowiedź

niedziela, 16 czerwca 2019

Udostępnij ten wpis:
Już 26.06.2019 swoją premierę będzie miała kolejna książka Violetty Domagały, a konkretnie pierwszy tom "Zabijcie wszystkich. Bóg swoich rozpozna"


"Przełom XII i XIII wieku, Europa Zachodnia. Eleonora Akwitańska, najpotężniejsza kobieta ówczesnej Europy, udaje się w podróż do Kastylii, by wskazać przyszłą królową Francji. Podjęta przez nią decyzja szokuje wszystkich i na zawsze zmieni dzieje starego kontynentu. Tymczasem w Langwedocji coraz większa część możnowładców, drwiąc z kościelnych kar, zaczyna jawnie wspierać katarską społeczność. Katarzy, od zawsze będący antagonistami wobec opływających bogactwem katolickich duchownych, są solą w oku papieża Innocentego III. Owładnięty żądzą anihilacji heretyków umysł najważniejszej głowy Kościoła przygotowuje plan definitywnego rozwiązania langwedockich problemów.

Czym zawinili katarzy? W jaki sposób obsesyjne myślenie jednej osoby rozwinie się w ideę przyświecającą możnym i duchownym katolickiej Europy? I jaką rolę w tym wszystkim odegra żądza? Pierwszy tom cyklu „Zabijcie wszystkich, Bóg swoich rozpozna” w fascynujący sposób przedstawia zalążek wydarzeń, które przyczyniły się do anihilacji katarów. Wiara i herezja, miłość i wzgarda, cnota i grzech, posłuszeństwo i przekora nigdy przedtem ani potem nie były sobie bliższe..."

Zainteresowani książkę mogą już zamówić TU

Zapowiada się interesująco, a ja nie mogę się jej doczekać.
Ktoś czeka razem ze mną?
Czytaj dalej »

Ambiane Toulouse

piątek, 14 czerwca 2019

Udostępnij ten wpis:
Perfumy Ambiance Toulouse to niesamowita, przyjemna i długotrwała kompozycja zapachów.


Typ perfum owocowych.


W połączeniu z indywidualnym zapachem ciała tworzą idealną kompozycję.


Już kilka kropel wystarcza by poczuć magnetyzm Tuluzy.


Odnajdziemy w nich:
nuty głowy: neroli, cytryna, malina
nuty serca: jaśmin, gardenia
nuty bazy: paczula, biały miód, ambra


Ich zapach sprawia, że czujesz się znacznie pewniejsza siebie.


Prawdę mówiąc bardzo lubię zapachy cytrusowe. Lekkie i orzeźwiające. Nie lubię mdłych, ciężkich zapachów, które oblepiają jak pajęcza nić i nie chcą wypuścić, dodatkowo wżerają się w oczy i cały układ pokarmowy.
Moim zdaniem perfuma powinna być subtelna. Delikatnie otulać ciało jak mgiełka i nie powodować żadnych skutków ubocznych. Jednocześnie powinny długo i powoli uwalniać swój zapach.I takie właśnie są Perfumy Ambiane Toulouse, które polecam zwłaszcza osobom, które nie lubią, dusić siebie i otoczenia w zapachowym kokonie, od którego nie sposób się uwolnić.

Daję 10 i zachęcam do zakupu bo na prawdę warto.

Zainteresowanych odsyłam na poniższe strony:

Strona

FB

Zapraszam na kolejne wpisy i zachęcam do komentowania :)
Czytaj dalej »

S.N.U.F.F.

środa, 12 czerwca 2019

Udostępnij ten wpis:
"S.N.U.F.F." to druga książka Wiktora Pielewina, którą miałam okazję ostatnio czytać. A po lekturze poprzedniej nie ukrywam, że miałam duże obawy żeby po nią sięgnąć.


Konflikt między mieszkańcami dzikiej Orklandii i cywilizowanego Big Biz'u. Ludzie wywołują wojny aby zaspokoić krwiożerczego Manitu.

Bohater opowiada nam o życiu w Big Biz i w Orklandii. Przedstawia jak wygląda nagrywanie snuffów, do czego one służą. Za jego sprawą poznajemy również parę Orków - Gryma i Chloe, którzy po wojnie zostają pełnoprawnymi obywatelami świata ludzi.
Chloe bez problemu odnajduje się nowej sytuacji. Grymowi przychodzi to z wielkim trudem.

Tym razem nie po długich, a ciężkich jako tako coś mi się udało na temat opisu sklecić.
Choć po poprzedniej książce tego autora miałam wielkie opory, żeby się za nią zabrać, to jednak nie byłabym sobą gdybym nie dała mu szansy po raz kolejny. 
Nie powiem żeby mi się ta książka podobała, ale przynajmniej mniej więcej wiem o czym jest. Ba nawet wyłuskałam z niej jakże trafną prawdę o tym, że asymilacja w nowym miejscu przebiega niemal na tyle sposobów ilu ludzi przez ten proces przechodzi. Przecież każdy jest inny i takie zmianę otoczenia przeżywa na swój sposób.

Najbardziej chyba z całej tej opowieści spodobał mi się opis wojny. Dość ciekawy, iście fantastyczny z zadziwiającym przebiegiem i jeszcze dziwniejszym sposobie na zwycięstwo.

Po tej lekturze, myślę że, z kolejną książką tego autora byłoby mi jeszcze łatwiej ją ocenić.
Nie jest to łatwa literatura, ale myślę że po jakimś czasie można pomału zacząć rozumieć autora, jego tok myślenia i to o czym pisze.

Daję 4.

Zainteresowanych odsyłam na poniższe strony:

EMPIK

LC

Cytaty/fragmenty, które wpadły mi w oko:

"Życie jest zbyt krótkie. I słodkich kropli miodu na swej drodze nie napotkasz zbyt wiele."

"Historia ludzkości(...) jest historią masowej dezinformacji. Nie dlatego, że ludzie są głupi i łatwo ich oszukać. Są mądrzy i przenikliwi. Uwierzą jednak w najbardziej potworne kłamstwo, jeżeli skutkiem tego otrzymają wygodne życie."

"...chmura nie pyta, w którą stronę ma płynąć."

"S.N.U.F.F. - to jest samo życie, gdzie w liczniku mamy miłość, a w mianowniku śmierć."

Zapraszam na kolejne wpisy i zachęcam do komentowania :)
Czytaj dalej »

Nazywam się Milion - zapowiedź

wtorek, 11 czerwca 2019

Udostępnij ten wpis:
Kolejna z książek Kariny Krawczyk zobaczyła światło dzienne. "Nazywam się Milion" wydane przez Wydawnictwo DLACZEMU.



"W świecie, gdzie dane jest ci wszystko za jednym kliknięciem, gdzie cała wiedza podana jest na tacy… tracisz tożsamość i pamięć. Wszystko, co potrafisz, to pisać i czytać. Nikt cię nie zna, nikt cię nie szuka. Gdzie pójść? W co wierzyć? Komu ufać?
Pascal Kirski, komisarz lubelskiej policji właśnie wraca ze szpitala i rzuca się w wir walki w gangiem narkotykowym, którego działania zbierają śmiertelne żniwo wśród eksperymentującej młodzieży. Niemal codziennie kraj obiega informacja o kolejnych ofiarach dopalaczy. Jednocześnie w szpitalu psychiatrycznym przebywa cierpiąca na amnezję dziewczyna, która prosi Kirskiego o pomoc w odnalezieniu swojej tożsamości. Jedyne, co ma, to dręczące ją sny o kobiecie, którą jak się wydaje, kiedyś znała.
Czy targany emocjami oraz własną ambicją policjant wygra wyścig z szefem mafii? Kim jest tajemnicza dziewczyna, słysząca głosy z przeszłości?"

Zapowiada się ciekawie.

Ktoś równie zainteresowany jak i ja?
Czytaj dalej »

Ręce ojca

poniedziałek, 10 czerwca 2019

Udostępnij ten wpis:
"Ręce ojca" to debiutancka książka Aleksandry Juli Koteli, i miałam okazję w ostatnim czasie ją przeczytać.


Julia po wiadomości o śmierci ojca wyjeżdża do Niemiec. Pobyt w miejscu, w którym żył ojciec sprawia iż jeszcze bardziej niż dotychczas chce się dowiedzieć kim był jej ojciec. Wszak jej matka dawno temu wyjechała do Polski i od tamtej pory jej rodzice nie utrzymywała kontaktu. Nieliczne urywki z czasów dzieciństwa każą jej wierzyć, że nie do końca to co mówi jej najbliższa rodzina jest prawdą. Tym samym wzbudzając jej ciekawość i chęć poznania prawdy.

Dlaczego ojciec popełnił samobójstwo? Dlaczego nie utrzymywał z nią kontaktu? Co i dlaczego ukrywają jej najbliżsi? No i dlaczego ona sama jest taka a nie inna?

Tajemnica, kłamstwa, samotność i miłość.

Autorka pokazuje czytelnikowi rozterki jakie mogą miotać każdym z nas. Tu na przykładzie Juli, samotnie wychowywanej przez matkę. Gniew matki i tajemnica jaka otacza jej ojca i jego rodzinę sprawia, że bohaterka tym bardziej chce poznać prawdę. Ale do czego doprowadzi poznanie prawdy? Pobyt w tych samych miejscach, zawarcie wielu tych samych znajomości pozwala na odkrycie rąbka tajemnicy, która pociąga za sobą kolejne pytania i ujawnia skrzętnie ukrywane do tej pory sprawy, z których raczej mało kto byłby dumny.
Dzięki Juli mamy również okazję poznać świat widziany oczami dziecka, które wychowuje się bez ojca. Ma świadomość, że on gdzieś tam jest, ale nie rozumie dlaczego nie próbuje nawiązać z nią kontaktu? Z jednej strony wiemy, że rodzina powinna być pełna. Że dziecko potrzebuje w takim samym stopniu zarówno ojca jak i matki. Jednak rodzina, w której jest przemoc psychiczna i/lub fizyczna między rodzicami nie jest dobrym środowiskiem dla rozwoju dziecka. Jaką drogę powinien obrać rodzic w takiej sytuacji? Co będzie mniejszym złem? Tęsknota za jednym z rodziców? Czy życie w środowisku wypełnionym przemocą?

Czytając tę książkę zadajemy sobie pytanie, czy aby na pewno nie do końca wszystko zależy od nas? Czy geny, los, środowisko bardziej nas warunkuje i determinuje do określonych zachowań?

Akcja książki wciąga i nadaje niesamowite tempo czytania. Czytelnik nie tylko chce poznać dalsze losy i odkryć kto i dlaczego kłamie, ale i poznać odpowiedzi na pytania, które zostają zadane przez samą bohaterkę. No i oczywiście zmusza do zadawania i szukania odpowiedzi na własne pytania oraz rozprawienia się z własnymi demonami - przecież nie każdy zna w 100% swoją przeszłość, losy swojej rodziny. Niekiedy sami rodzice, nie mówią nam całej prawdy. Czasem sami nie znając losów swych przodków, nie mogę znaleźć wyjaśnienia pewnych sytuacji.

Moim zdaniem jest to dobra lektura aby właśnie zagłębić się w samego siebie. Zastanowić czy aby na pewno znamy swoje korzenie, historie własnego pochodzenia. Tę ogólną znamy ze szkoły, ale żeby wiedzieć kim jesteśmy musimy poznać historię jednostki od której pochodzimy. Nie każdy tego chce. Nie każdy potrafi zmierzyć się prawdą, ale moim zdaniem lepsza najgorsza prawda niż jej brak i brak odpowiedzi na pytania jakie zadajemy.

Daję 9 i zachęcam do lektury.

Zainteresowanych odsyłam na poniższe strony:

LC

Cytaty/fragmenty, które wpadły mi w oko:

"geny rozwiązłości potrafią konserwować prawie tak dobrze jak posiłki z produktów BIO czy operacje plastyczne."

"W końcu często jesteśmy tym, czego się boimy."

"Dzieciaki wychowywane bez ojców widzą panów ściskających swoje pociechy i czują w sobie jakiś brak, nie znają takiego dotyku."

"Zawsze miałam problem z ludźmi, którzy przypisywali innym cechy osobowości ze względu na ich wygląd; przecież to nie z powodu charakteru powstają nasze rysy, ale za sprawą genów. Ciekawe, ile osób myliło się co do mnie w swoich ocenach. Ciekawe, jak często sama się mylę, poznając nowych ludzi i zamiast spojrzeć w głąb, poprzestaję za pozorach wypisanych na twarzy."

"...lepiej być szaleńcem, niż szarakiem."

"...łatwiej ufać, niż szukać w innych zła."

"Ciężko stanąć naprzeciw, kiedy wiemy, że życie nie przychodzi do nas z naręczem dobrych wieści."

"Nigdy nie byłam aniołem. Bycie aniołem jest ryzykowne. Nigdy nie wiadomo, czy nam to ktoś kiedyś wynagrodzi. Od życia biorę to, na co mam ochotę i tobie, chłopcze, radzę to samo."

"...w miłości nie ma wojen, koloru skóry czy granic moralności."

Zapraszam na kolejne wpisy i zachęcam do komentowania :)
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia