Strony

Głosownik - zapowiedź

wtorek, 10 listopada 2020

Udostępnij ten wpis:

 Dziś zapowiedź książki dla nieco młodszych czytelników. "Głosownik, czyli odjechany dziennik Staszka Juraszka" autorstwa Pawła Maja, a Wydany przez Wydawnictwo Skrzat


"Głosownik wersja 1.0 – humor, którego dorosły nie ogarnie!
Bycie nastolatkiem to trudna sprawa – czas pełen zakazów i nakazów. Same wyzwania, zero poważania! Pomóc może tylko zgrana paczka i większa niż mała dawka wybryków.
Staszek zwany słusznie Szajbkiem, pozbawiony za karę laptopa, postanawia użyć smartfona, by na bieżąco nagrywać i komentować wydarzenia równie szaj... szalone jak on. Śledząc zapis tych relacji, poznajemy Szajbka z 5 b, Magdę i Plastusia, Grabarza z wysypiska, Dżastę z 7 c, a nawet wiewiórkę na cukrowym haju!"
 
Ktoś czyta? A może ma w planach lekturę?

Czytaj dalej »

Leć motylku - zapowiedź

niedziela, 8 listopada 2020

Udostępnij ten wpis:

Niebawem premiera kolejnej książki Dominiki Smoleń, a już dziś mała jej zapowiedź.

"Ludzie mówią, że anoreksję da się wyleczyć, ale Viktoria nie jest tego taka pewna. Chociaż od momentu zachorowania minęło już kilka lat, a psychiatra uważa, że Viki uwolniła się od tej przypadłości, to jednak głos w głowie dziewczyny dalej namawia ją do tego, by trochę schudła.

Kiedy Viktoria postanawia rozpocząć studia na lokalnej uczelni, zaczyna być coraz gorzej, a ona nie ma już sił, by opierać się chorobie, która powoli wraca do niej ze zdwojoną siłą.
Na horyzoncie pojawia się jednak ktoś, kto za wszelką cenę będzie chciał pomóc dziewczynie wygrać to kolejne starcie. Pozostaje tylko pytanie, czy uda się to zrobić na czas?
„ProAna” to historia o tym, że czasem najtrudniej jest walczyć z samym sobą."
 
Wydawnictwo Lucky
 
Kto czeka?

Czytaj dalej »

Mikołaj już u nas :)

piątek, 6 listopada 2020

Udostępnij ten wpis:

 Za miesiąc mikołajki. Jak jest każdy widzi, ale przynajmniej najmłodszym powinniśmy postarać się zapewnić klimat świąteczny. 

Jeśli nie macie jeszcze pomysłu jaki prezent/y podarować dziecku/dzieciom to dziś mam dla Was małą podpowiedź. 

 
Elfi jak zwykle ma coś nowego. Wprowadzającego w zachwyt nie tylko dzieci ale dorosłych. Przecież spotkanie z Mikołajem jest jednym z tych magicznych/klimatycznych przeżyć. 

Na początek mała instrukcja: 

Najpierw wybieramy wideo

 Jest ich kilka więc wybór nie jest łatwy, ale można każde obejrzeć i zdecydować, które będzie tym właściwym.

Następnie personalizujemy je:

 

Wszystko jest opisane krok po kroku więc nie stanowi to większego problemu. Na początek "niezbędnik", co będzie nam potrzebne do personalizacji.

A później wybór spośród dostępnych opcji:

Dodajemy wybrane zdjęcia:

Wybieramy opcje dostawy i opłacamy zamówienie. Po standardowych 24 godzinach nagranie jest gotowe do pobrania.

Choć na pierwszy rzut oka może się to wydawać skomplikowane, to w rzeczywistości jest bardzo proste i przyjemnie. Znacznie więcej czasu zajmuje wybranie zdjęć :) I tak jak rodzic ma małą frajdę podczas wykonywania powyższych czynności, tak dziecko ma radochę z otrzymanego prezentu. 

My już któryś rok z rzędu szykujemy dla Pawła taki prezent i choć jest coraz starszy to ciągle cieszy się z niego. Sama również choć po części mam okazję przenieść się do tego magicznego świata, tak ukochanego przez każde dziecko. I tak wiele radości, kolorów i blasku wprowadzającego nawet w najbardziej szarą i ponurą codzienność.
Zwłaszcza w ostatnim czasie myślę, że jest to dobry pomysł na prezent, nie tylko dla najmłodszych, ale i dla starszych dzieci. Lecz nie tylko. Można choć na chwilę oderwać myśli od codzienności, a zarówno sobie jak i otoczeniu pozwolić na małą, przyjemną odskocznię od szarości, epidemii, narzucanych ograniczeń.

Na stronie jest również możliwość skorzystania z wielu rabatów, więc kto pierwszy ten lepszy ;) 

Dajemy 10 i zachęcamy do skorzystania z oferty :)

Zainteresowanych odsyłam na Elfi

Zapraszam na następne wpisy i zachęcam do komentowania ;) 

P.S. Na Fikuśne Życie od niedzieli 08.11 po 8:00 rusza zabawa, w której wygrywają aż 3 osoby :) Ktoś chętny? 

Czytaj dalej »

Bikeowa podróż z Sydney do Szczecina cz. I

wtorek, 3 listopada 2020

Udostępnij ten wpis:

I znów mamy okazję nieco pozwiedzać. Tym razem z Wydawnictwem Annapurna i Danielem Kocujem udamy się w "Bikeową podróż z Sydney do Szczecina cz. I"

Daniel wyrusza w podróż z Sydney do Szczecina. I może byłaby ona jak wiele innych gdyby nie to, że odbywa ją rowerem. Podróż przez gorącą Australię, Indonezję, Malezję, Tajlandię, Birmę urywa się w Indiach, chwilami graniczy niemal z walką o przetrwanie. 

Z czym wiąże się taka wyprawa? Co może zagrażać, a co radować? Jak się przygotować? Co można spotkać? Czego unikać? 

Praca, podróż, przygoda,

Czytanie książek jest chyba jednym z najlepszych sposobów na odbycie podróży, nawet tych najbardziej surrealistycznych. Jeśli trafi się na dobrą książkę, zachęci ona do realizacji wiecznie odkładanych planów lub przynajmniej bardzo realistycznie odda przeżycia towarzyszące jej bohaterom.

W tej książce, autor opowiada swoje przygotowania do wyprawy oraz przygody już w jej trakcie. A tych nie brakuje.  Opisuje również sytuacje, których początkowo nie przewidział. Nie brakuje także sytuacji intymnych, żenujących, przykrych. Najzwyczajniej w świecie ludzkich, nieobcych nawet największym twardzielom. Podróż, choć piękna w wielu miejscach staje się wręcz walką. Nie tylko jest to walka z przeciwnościami czy samym sobą, ale również walką o przetrwanie. Brak wody pitnej czy nadmierna utrata masy ciała jest dość istotą zwłaszcza, gdy do przemieszczania się są potrzebne silne mięśnie. 

Każdy etap opisywanej podróży pokazuje odmienność poszczególnych miejsc. Fauny, flory, kultury, krajobrazu, mentalności ludzi, ich zwyczajów, nastawienia do turystów, zarówno władz jak i zwykłych obywateli. Zamieszczone zdjęcia dodatkowo pobudzają wyobraźnię, a misterne opisy bardzo trafnie oddają przeżycia Daniela. Do tego stopnia, że miałam wrażenie, że osobiście biorę udział w tej wyprawie. Z tą różnicą, że nie mogłam wyciągnąć ręki by pomóc wtedy gdy była taka potrzeba, nie bolały nogi od pedałowania i tyłek od siodełka. No i nie było szans, żeby poczuć zapachy i smaki potraw jakie miał osobiście skosztować - choć może nie wszystkich ;)
Z jednej strony tak blisko, z drugiej tak daleko. Wydawałoby się co to siąść i jechać. Z tym, że dopiero w praktyce okazuje się, ile tak na prawdę kosztuje realizacja marzeń. Jak wielu rzeczy nie wzięło się pod uwagę w trakcie nawet najbardziej szczegółowych przygotowań.

Po raz kolejny mam jednak zastrzeżenie co do jednego - papier, na którym została wydana książka. Zdjęcia wyglądają na niem znacznie lepiej niż na zwykłym offsecie, ale niestety czytanie tekstu strasznie męczy oczy. Mimo to czekam na kolejną część, bo jestem niezmiernie ciekawa jak się ona ostatecznie zakończyła.

Daję 9 i zachęcam do lektury :)

Zainteresowanych odsyłam na LC oraz Stronę wydawnictwa 

Cytaty/fragmenty, które wpadły mi w oko:

"Odkładasz, przekładasz, myślisz, że jeszcze się zrobi, a pewnego dnia dostajesz obuchem w pusty łeb i wiesz, że pewne rzeczy w życiu przegapiłeś. Nagle zdajesz sobie sprawę, że jest już za późno. Nic nie dzieje się bez znaczenia. Na pewne rzeczy w życiu jest czas wtedy i tylko wtedy, a później niestety już nie."

"Zapamiętanie niektórych historii nie wymaga żadnego wysiłku, a ich wspomnienie nachodzi człowieka w najmniej spodziewanym momencie..."

Za książkę dziękuję #Wydawnictwu Annapurna i #Dominika Smoleń

Zapraszam na kolejne wpisy i zachęcam do komentowania :)

Czytaj dalej »

Wiedźmy piwne

poniedziałek, 2 listopada 2020

Udostępnij ten wpis:

 Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać i powiedzieć kilka słów o książkach Pana Adama Molendy. Dziś będzie o kolejnej. "Wiedźmy piwne"

 Ewa to młoda, energiczna kobieta. Mama, żona, studentka, właścicielka sklepu. Niestety pewnego dnia staje w obliczu sytuacji, która niejednego by przerosła, a jej efekt ma znacznie większe konsekwencje niż mogłoby się wydawać.

Jak Ewa poradzi sobie w nowej sytuacji? Czy mąż, dziecko, otoczenia będą w stanie ją zaakceptować? Czy Ewa przezwycięży samą siebie? Czym jest balbutanie?

Frustracja, gniew, strach, bezsilność, zawód, nadzieja, odrzucenie, uczucia, emocje

Może do tej pory nie czytałam wszystkich książek autora, ale ta wydaje mi się być najlepszą z nich wszystkich. Wciąga, porusza, inspiruje. W niepozorny sposób opowiada historię mieszkanki Żywca. Swoją drogą o mieście i jego mieszkańcach również można się sporo dowiedzieć, i myślę, że postronna osoba ma dzięki temu możliwość przygotować się, choć odrobinę, na to co może zastać, z czym się spotkać po przybyciu na miejsce.
Jednak najważniejsze, co moim zdaniem, porusza ta opowieść to tolerancja. A w zasadzie jej brak. Każdy z nas ma wśród znajomych czy rodziny kogoś kto posiada jakąś swoją traumę, uległ - mniej lub bardziej poważnemu - wypadkowi. Zawsze niesie to za sobą jakieś konsekwencje, jeśli nawet nie materialne czy fizyczne to psychiczne na pewno. Co dotyka nie tylko samą osobę poszkodowaną, ale i rodzinę i najbliższe otoczenie. I jak to ze wszystkim bywa, nie każdy potrafi stawić czoła problemowi. A skoro dorośli mają problem z tolerancją to co dziwić się dziecku, które wie, że coś się zmieniło, ale nie jest w stanie zrozumieć i samo sobie z tym poradzić. Dla matki jest to tym bardziej dotkliwe. Ale światełko w tunelu daje nadzieję i pokazuje, że jak się chce to nawet bariera językowa nie musi być przeszkodą, a wręcz może stać się motywacją. Na początek oczywiście sama osoba poszkodowana musi sobie z tym na swój własny sposób poradzić. Zaakceptować zmiany jakie zaszły i podjąć walkę o własną przyszłość. Z tym, że nawet wówczas znalezienie odpowiedniego specjalisty, który w tym pomoże bywa wręcz Syzyfową pracą. Każdy ma własne sposoby, z tym, że nie koniecznie muszą być one skuteczne. 

Ta książka nie tylko opowiada balbutach i ich problemach, potrafi zmusić do myślenia, a momentami nawet rozbawić. Nie brakuje sytuacji, które wymuszają uśmiech, co nadaje jej lekkości i na prawdę przyjemnie się ja czyta. Najprościej można powiedzieć, że to krótka i jednocześnie bardzo treściwa lektura. 

A co z tym wszystkim ma wspólnego tytuł to musicie przeczytać, żeby się dowiedzieć ;)

Daję 8 i zachęcam do lektury

Zainteresowanych odsyłam na Stronę wydawnictwa

Cytaty/fragmenty, które wpadły mi w oko:

"Spokój to najbardziej podstępny wróg kreatywności."

"Ludobójstwo nosi przeważnie charakter ekonomiczny, po czym podsycane jest religijnym fanatyzmem."

"Mężczyźni, identycznie jak psy, odznaczają się skłonnością do włóczęgostwa. Ten twój burek, kiedy porządnie zgłodnieje, też przybiegnie z powrotem do domu."

"Dramat balbutów polega na tym, że są w większości ludźmi inteligentnymi, niepłynność ich mowy powoduje zaś, że w codziennym życiu wypadają gorzej od matołów."

"..każdy, jeśli nie czyni krzywdy innym, ma prawo do szczęścia budowanego według własnego uznania."

Za książkę dziękuję #Wydawnictwo Akronim i #Dominika Smoleń

Zapraszam na kolejne wpisy i zachęcam do komentowania ;)

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia